Kilka tygodni temu rozpoczęła się pierwsza edycja kursu „Witamy w świecie kodu”, organizowanego przez Geek Factory. Wparowałyśmy do siedziby Geek Factory z aparatem by zrobić kilka zdjęć i przybliżyć Wam, jak to wygląda. Dodatkowo poprosiłyśmy jedną z uczestniczek o podzielnie się swoimi wrażeniami. Na końcu artykułu znajdziecie szczegóły nadchodzących kursów. Jesteście ciekawi czy to opcja dla Was? Zapraszam do przeczytania relacji Moniki Zając :)

Początki zawsze są trudne

Sobota rano. Jadę na kurs. W Świętochłowicach natrafiam na objazd (damn!). W końcu udaje mi się dotrzeć w okolice Chorzowskiej 20. Zatrzymuję się na parkingu, a spod ziemi wyrasta starszy pan, który informuje mnie, że nie mogę tu stać bo to parking płatny. Zanim wyjadę, pytam pana czy może orientuje się gdzie znajdę firmę Geek Factory. Pan wskazuje na pokaźny domek jednorodzinny i mówi, że to na pierwszym piętrze. Pięć minut później pukam do drzwi, zero odzewu, ale wchodzę. Wnętrze nie wygląda zbyt biurowo – zaczynam się zastanawiać czy z kuchni nie wyłoni się za chwilę ktoś w piżamie i japonkach i nie zaproponuje mi jajecznicy (w końcu pora śniadaniowa). Rozglądam się – pusto. Cisza. No nic, do odważnych świat należy, miało być pierwsze piętro, więc idę… I rzeczywiście – na pierwszym piętrze są ludzie, są materiały przygotowane dla uczestników i jest tablica, która w ciągu najbliższych tygodni dziesiątki razy zostanie zapisana kolejnymi linijkami kodu. I właśnie od tego momentu, od chwili przekroczenia progu na pierwszym piętrze domku przy Chorzowskiej 20, było już tylko lepiej.

1

Ludzie

Ostatecznie zebrało się nas sześcioro – pięcioro kursantów i prowadzący o biblijnym imieniu Daniel. Daniel jest programistą z piętnastoletnim doświadczeniem. Podejrzewam, że gdyby wydrukować kod, który napisał w swoim życiu, to owe arkusze nie zmieściłyby się ani w Bibliotece Narodowej, ani nawet w magazynach Amazona. No dobra, to że ma wiedzę, nie musi oznaczać, że potrafi ją przekazać innym… Otóż, potrafi. Potrafi i robi to bardzo dobrze. Omawiał poszczególne tematy w prosty i zrozumiały sposób, a także cierpliwie odpowiadał na wszystkie pojawiające się pytania (nie ukrywam, że dzięki mnie miał w tym zakresie dużo roboty). Zadanie było tym trudniejsze, że część z nas w ogóle nie miała wcześniej do czynienia z programowaniem – uczył nas więc od zera. Oczywiście sam niczego by nie zdziałał – za staraniami prowadzącego zawsze musi iść chęć do nauki kursantów. Mam nadzieję, że nie zawiedliśmy – chłonęliśmy wiedzę niczym papierki lakmusowe roztwory. Było miło i serdecznie, panowała luźna atmosfera – kolejny raz potwierdziło się, że to ludzie tworzą przestrzeń (również tę mentalną).

 

2

3

4

Materiał

Materiał, który poznawaliśmy podczas kursu był dość obszerny. Został on podzielony na mniejsze partie, które poznawaliśmy każdego dnia. Każdy temat wyjaśniany był w obrazowy sposób, Daniel co rusz odwoływał się do metafor dotyczących dnia codziennego. Dzięki temu przyswojenie poszczególnych zagadnień z zakresu HTMLa, CSSa czy Bootstrapa było dużo łatwiejsze. W domu mieliśmy czas na ugruntowanie wiedzy i przygotowanie się do następnych zajęć. Na kolejnych spotkaniach poruszaliśmy coraz trudniejsze zagadnienia, wydaje się dość naturalne. Zapewniło nam to ciągły rozwój.

10

Tablica

W jaki sposób przekazywano nam wiedzę? Najpierw prowadzący przedstawiał nam dany temat, następnie wykonywaliśmy zadania, podczas których zdobyte informacje wykorzystywaliśmy w praktyce. Tak więc OD RAZU pisaliśmy kod – Daniel podchodził do każdego kto miał problem, wspólnie analizowaliśmy użycie poszczególnych komend i na bieżąco eliminowaliśmy błędy. To, co moim zdaniem jest najcenniejsze w kursie Geek Factory, to praktyka i doświadczenie. Od początku cywilizacji do 2003 roku ludzkość wyprodukowała 5 eksabajtów danych (5 trylionów bajtów), dziś taka ich ilość jest generowana w 2 (słownie: dwa) dni. Przy takim zalewie informacji coraz większe znaczenie ma ich odpowiednia segregacja – i tu właśnie pojawia się najmocniejsza strona kursu. Ucząc się tworzenia stron, mogliśmy usłyszeć od osoby, która zajmuje się tym przez ponad pół życia, że „To jest bardzo potrzebne, więc zwróćcie na to szczególną uwagę”, „Z tym możecie się spotkać, choć ja sam użyłem tego pięć razy w życiu”, „To można zrobić na kilka sposobów, każde z rozwiązań ma swoje zalety…”, „Tak nie róbcie bo to nieprofesjonalne” itd. Samodzielne dochodzenie do tych wniosków zajęłoby nam mnóstwo czasu, a czas jest dzisiaj jednym z najbardziej deficytowych zasobów. Daniel doskonale przywitał nas w świecie kodu, teraz czas na ciężką pracę, ciągły rozwój i zdobywanie własnych doświadczeń.

11

9

12

Zaintersowani? Więcej informacji uzyskacie klikając tutaj.
Właśnie trwa rekrutacja na „Witamy w świecie kodu” oraz „Jak to działa”. Każdy z kursów składa się z cyklu spotkań weekendowych w terminach: 5-6, 19-20, 26-27 września oraz 3 i 4 października od godziny 11 („Witamy w świecie kodu”) lub od 15 („Jak to działa”). Kurs odbywa się w siedzibie Geek Factory przy ulicy Chorzowskiej 20 w Świętochłowicach. Z przyjemnością informujemy również, że na naszych krakowskich i katowickich spotkaniach będzie możliwość wygrania darmowego miejsca na każdy z kursów :)

Zapowiadamy również, że za niedługo opublikujemy wywiad z dziewczyną, która stała się inspiracją do powstania Geek Factory. Będzie się działo! :)