Ula Mitas jest studentką ASP w Katowicach. Od ponad roku prowadzi grupę Women in Technology na Śląsku. Nie miałam okazji spotkać się z Ulą na żywo, ale w wirtualnym świecie przeprowadziłam z nią kilka rozmów. Jest osobą ciepłą, pełną energii, a co najważniejsze potrafi zarazić swoim entuzjazmem i chęcią rozwoju w różnych dziedzinach technologicznych. Dlatego właśnie z nią postanowiłam przeprowadzić pierwszy wywiad z serii „Poznaj kobiety w IT”.

wit & meet.js-fot. Emilia-Chrobok

Gosia Borzęcka: Jesteś organizatorką grupy Women in Technology na Śląsku. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z Women in Technology?

Ula Mitas: Rok temu wzięłam udział w kursie programowania organizowanym przez Rails Girls Silesia. Wtedy, w czasie jednego z lighting talków, dowiedziałam się, że istnieje taka grupa i, że szukają ludzi, którzy będą chętni, by wesprzeć tę inicjatywę. Po kilku dniach odezwałam się do Marleny, która wygłaszała ową prezentację, i która organizowała wtedy spotkania i warsztaty na Śląsku.

GB: I zostałaś jedną z organizatorek.

UM: Nie tak od razu. Początkowo sądziłam, że może zasilę WiT swoimi graficznymi możliwościami. Decyzję, żeby zgłosić się do Marleny podjęłam dość intuicyjnie. Nie wiedziałam do końca po co to robię, ale czułam w kościach, że wyniknie z tego coś fajnego. Początkowo moja rola polegała na dzieleniu się pomysłami i pomaganiu Marlenie w organizacji przed i na spotkaniu. Sytuacja zmieniała się bardzo szybko. Nagle zadebiutowałam na WiT jako prelegentka, a jakiś miesiąc później Marlena skontaktowała się ze mną i Elą by poinformować nas, że przeprowadza się do Wrocławia i chciałaby, żebyśmy we dwie zajęły się organizacją na Śląsku.

GB: Rzuciła Was na głęboką wodę organizacji spotkań i warsztatów

UM: Tak. Z Elą początkowo wahałyśmy się, czy powinnyśmy podjąć się wyzwania. Żadna z nas nie pracuje na co dzień w branży technologii i IT, w temat zaczęłyśmy się dopiero wdrażać przy okazji pracy w WiT. Nie byłyśmy pewne na początku gdzie poszukiwać prelegentów ani czy uda nam się zadowolić oczekiwania uczestników.

GB: Co więc skłoniło Ciebie aby podjąć się tego wyzwania?

UM: „Do odważnych świat należy”. Wiedziałam, że jeśli nie odnajdę się w nowym zadaniu, będę mogła zrezygnować. Wiedziałam, że jeśli nie spróbuję, nigdy się nie dowiem czy w takiej roli się odnajduję. Wiedziałam, że mogę się dużo nauczyć. Ale przede wszystkim wiedziałam, że nie będę sama.

woman in technology-fot.Emilia-Chrobok

GB: Czym dla Ciebie jest technologia?

UM: Technologia kojarzy mi się z paletą narzędzi, pozwalającą sięgać po kreatywne sposoby rozwiązywania problemów. Chodząc na spotkania i warsztaty poświęcone jakiemuś technologicznemu zagadnieniu zawsze idę tam z myślą, że mogę poznać nowe narzędzie, którego kiedyś mogłabym użyć np. w pracy projektanta.

3d-selfie_warsztaty MediaLab_Unity3D+Kinect

GBWspomniałaś o tym, że masz zdolności graficzne. Obecnie studiujesz na ASP w Katowicach i z technologią masz kontakt na co dzień. Która dziedzina Ciebie najbardziej przyciąga?

UM: Ciężko powiedzieć która. Projektowanie na pewno angażuje najwięcej mojej energii i czasu, z uwagi, chociażby na charakter studiów, które wiele wymagają od studenta. Poza tym jestem perfekcjonistką i wszystko staram się robić na 100%. Technologia, działalność w WiT i wszelkie inne przedsięwzięcia, których się podejmuję są dla siebie wzajemnie odskocznią.

GB: Pod pojęciem projektowanie masz również na myśli projektowanie informacji. Mogłabyś przybliżyć to zagadnienie?

UM: Z projektowaniem informacji miałam styczność na trzecim roku studiów i wyjątkowo przypadło mi do gustu. Polega na ogarnięciu chaosu informacji, przeanalizowaniu ich, uporządkowaniu, czasem na wyłuskaniu z danych niezwykłych historii, a następnie przedstawieniu ich w przejrzysty sposób użytkownikowi. To dość długi, trudny i czasami żmudny proces, ale przynosi mi wiele satysfakcji. W ramach Informacji Wizualnej projektowałam np. schemat procesu rekrutacji na Erasmusa, MOST, wymiany pracowników itd., gdzie punktem wyjścia było przeanalizowanie szkolnych regulaminów. Projektowałam również infografiki wizualizujące dane z wyborów, schemat linii tramwajowych dla Krakowa czy mini-przewodnik „Tako mała rajza”, który miał przybliżyć użytkownikowi jak poruszać się między budynkami katowickiej ASP, a Rondem Sztuki oraz gdzie warto coś zobaczyć, zjeść czy odpocząć w Katowicach. Dużą inspiracją jest dla mnie Studio Pitch Interactive, głównie z uwagi na postać Weasleya Grubbsa, który rok temu prowadził warsztaty w MediaLab Katowice, właśnie związane z wizualizacją danych. Trzy dni warsztatów z Weasleyem wywarły na mnie ogromne wrażenie.

elementarz-projektanta

GB: Bardzo mocno rozwijasz swoje umiejętności, dajesz z siebie 100%, jesteś prelegentką i organizatorką wydarzeń. Czy to nie za dużo jak na jedną osobę?

UM: Nie. Jest mnóstwo osób, które na swoich barkach dźwigają znacznie więcej obowiązków. Wizja stałej pracy dopiero przede mną, podobnie jak zakładanie rodziny – wtedy dopiero zacznie się nie lada sprawdzian zdolności zarządzania czasem. Teraz jest właśnie doskonały moment, żeby próbować różnych rzeczy, rozwijać się ile wlezie i czerpać ze wszystkich możliwości, które pojawiają się na horyzoncie. A przy tym pozwolić sobie na kilka chwil słodkiego lenistwa i wylegiwania się do późna w łóżku.
Warto też wspomnieć, że wszystko, czego się podejmuję, sprawia mi ogromną frajdę. Staram się nie myśleć o tym, co robię w kontekście obowiązków, bo nastawienie „muszę to zrobić” zamiast „chcę to zrobić” zabija pokłady energii i kreatywności.

GB: Gdzie będzie można Ciebie spotkać w najbliższym czasie, aby móc zaczerpnąć Twojej pozytywnej energii?

UM: Na pewno 4 września o 18.00 w Drzwiach Zwanych Koniem na otwarciu kolejnego sezonu spotkań Women in Technology w Katowicach. Później, 11.09 pojawię się na Festiwalu Organizacji Pozarządowych, by poopowiadać o hackathonach.

Women-in-Technology_fot.Emilia-Chrobok

***

Rozmawiałam z Ulą Mitas, studentką, wolontariuszką, optymistką, a przede wszystkim graficzką (czyli kobietą w IT). Portfolio Uli możecie zobaczyć na stronie ISSUU, posłuchać jej na spotkaniach WiT, a poczytać co ma do powiedzenia na blogu czy facebooku.