Dominika Rogala jest elektronikiem. Projektuje urządzenia medyczne i zarządza zespołem R&D w warszawskiej firmie Neuro Device. Każdy tydzień rozpoczynają grą w koszykówkę, co bardzo pomaga budować relacje w rosnącym zespole. Po ostatnim raporcie Perspektyw, z którego dowiedziała się, że aż 81% maturzystek nie spotkało nigdy kobiety-inżyniera, postanowiła to zmienić i zacząć opisywać kobiety, które miały wpływ na technologię w przeszłości.

Gosia Borzęcka: Czy od zawsze wiedziałaś, że zostaniesz inżynierem?
Dominika Rogala: Nie! Chciałam być dziennikarką. Jeździć po świecie z moim przystojnym fotografem i pisać artykuły do National Geographic. Niestety nie znalazłam dostatecznie szybko przystojnego fotografa, więc zajęłam się czymś innym. W liceum wiedziałam już, że chcę iść na politechnikę. Trudniejszy był wybór kierunku studiów. Ostatecznie najbardziej spodobała mi się wizja łączenia technologii z medycyną. W ten sposób trafiłam na Wydział Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej i specjalność ‘Elektronika i informatyka w medycynie’.

GB: Czy oprócz Ciebie na Twoim wydziale były również inne kobiety?
DR: Z tego co widziałam pod koniec studiów, teraz dziewczyn jest zauważalnie więcej, niż kiedy zaczynałam. Specjalnie wtedy sprawdziłam, ile było kobiet na liście. Było ich dokładnie 10% – na 250 osób przyjętych zostało 25 kobiet.

GB: I wszystkie wytrwałyście do końca?
DR: Na pewno nie wszystkie, ale niestety nie wiem ile dokładnie. Ludzie wybierają różne specjalności i kończą studia w różnych terminach. Znam osoby, które do tej pory studiują, a zaczynały razem ze mną. Pamiętam, że po drugim roku zostało ok. 170 osób, w tym jakieś 11-12 dziewczyn.

GB: Czy wszystkie obecnie pracują w wyuczonym zawodzie?
DR: Oczywiście nie mam kontaktu ze wszystkimi, ale wydaje mi się, że większość tak. Z moich bliskich przyjaciółek, jedna pracuje jako programistka, druga wykorzystuje wiedzę ze studiów prowadząc zespół analizy danych w dużej korporacji. Inne, które kojarzę, pracują w okolicach zawodu, ale nie wiem czym dokładnie się zajmują.

domika_03

GB: Sama pracujesz jako elektronik. Czym się zajmujesz?
DR: Miałam szczęście trafić do jednej z najbardziej innowacyjnych firm zajmujących się elektroniką medyczną w tej części Europy. W sumie, ta praca znalazła mnie. Neuro Device szukało osoby zajmującej się technologią Bluetooth Low Energy, o której pisałam wtedy pracę magisterską. To było ponad dwa lata temu i na rynku nie było takich osób zbyt wiele. Wiedziałam, że chcę się rozwijać w tej dziedzinie i dlatego dołączyłam do zespołu. Pracuję w dziale R&D, gdzie zajmujemy się szukaniem nowych rozwiązań, głównie w zakresie elektroniki medycznej. Tworzymy prototypy urządzeń i przygotowujemy ich produkcję. Od maja jestem menedżerem tego działu. Mamy fantastyczny 7-osobowy zespół (poza mną – póki co – sami faceci). Oprócz zadań menedżerskich, w części projektów uczestniczę bezpośrednio.

GB: I jak godzisz te dwie funkcje?
DR: Na początku próbowałam dzielić dni na “menedżerskie” i “inżynierskie”, ale ten model nie za bardzo się sprawdził. W każdym z tych zakresów może wyskoczyć coś pilnego, co nie może czekać dzień albo dwa. Obecnie, aby znaleźć równowagę pomiędzy tymi dwoma zadaniami, każdy dzień dzielę na odpowiednie bloki czasowe.

dominika_01

GB: Wspomniałaś o Bluetooth Low Energy. Czy możesz wyjaśnić czym jest ta technologia?
DR: Tradycyjny Bluetooth najbardziej kojarzy się ze słuchawkami bezprzewodowymi czy zestawami głośnomówiącymi. Wymagają one ciągłej transmisji danych, która zużywa dużo prądu. Dlatego urządzenia te trzeba często ładować. Jednak nie zawsze potrzebna jest ciągła transmisja danych. Bluetooth Low Energy został stworzony do zupełnie innych zastosowań, w których np. małe urządzenia przesyłają niewielkie ilości danych i mogą wytrzymać na swojej baterii bardzo długi czas.
Przykładem może być automatyczne sterowanie ogrzewaniem w domu. Rozmieszczamy w pokojach czujniki temperatury, które co godzinę odczytują i przesyłają jej wartość. Dzięki BLE do ich zasilania wystarczą małe baterie wymieniane raz na rok. Kluczem do energooszczędności BLE jest przesyłanie małych ilości danych tylko wtedy, kiedy to konieczne.
Sztandarowym zastosowaniem tej technologii są Beacony, w których produkcji polskie firmy, takie jak Estimote i Kontakt.io są światowymi potentatami.

GB: Oprócz elektroniki zagłębiasz się też w programowanie wysokopoziomowe.
DR: Tak. Pisałam aplikacje mobilne do obsługi naszych urządzeń. Czasem piszę proste skrypty w Pythonie do zautomatyzowania żmudnych zadań. Traktuję to bardziej jako poszerzanie horyzontów, bo to zupełnie co innego niż programowanie mikrokontrolerów. Podoba mi się, że bardzo szybko widać rezultaty pracy.

dominika_04

GB: Jak spędzasz swój wolny czas?
DR: Najbardziej lubię te długie romantyczne wieczory, podczas których z moim mężem – programistą – wspólnie kodujemy. A tak serio to bardzo lubię biegać i czytać książki. Lubię też gotować. Często zdarza mi się wejść do kuchni, aby zrobić szybki obiad, po czym wychodzę po 3 godzinach, ponieważ zapominam, że miał być szybki. Raz na jakiś czas jeżdżę nad ukochane morze, do Gdańska, skąd pochodzę.

GB: Oprócz programowania i swojej pracy posiadasz jakąś pasję?
DR: Tak. Kocham żeglować. Najlepiej odpoczywam na rejsach morskich, gdzie jest się prawie całkiem odciętym od świata. Często płyniemy przez kilka dni i nocy bez przerwy. Dlatego prowadzenie jachtu podzielone jest na cykle, np. 4 godziny pracy i 8 godzin odpoczynku. To zupełnie inny tryb życia niż na lądzie. Połączenie pracy fizycznej na świeżym powietrzu i dużej ilości czasu na sen pozwala mi porządnie wypocząć.

dominika_02

GB: A Twoje plany na przyszłość?
DR: Chcę dalej rozwijać się jako elektronik i jako menedżer. To dwie fascynujące mnie dziedziny i świetnie byłoby móc je dalej łączyć.
Obecnie oprócz pracy współtworzę też nowy produkt z pogranicza elektroniki i designu, ale projekt jest jeszcze we wczesnej fazie. Jak tylko będzie gotowy, chętnie się nim pochwalę.
Chcę coraz bardziej angażować się w naświetlanie sytuacji kobiet w świecie technologii i przedstawianie sylwetek inspirujących kobiet, które go tworzą.

Rozmawiałam z Dominiką Rogalą, która na co dzień mieszka i pracuje w Warszawie. Chętnie udziela się na portalu Medium. Dominikę możecie znaleźć również na Facebooku, Twitterze i LinkedIn. A jeżeli chcecie poznać ją na żywo, to na najbliższym spotkaniu Women in Technology w Warszawie opowie o elektronice, wearables i IoT.