Kilka dni temu ruszyły zapisy na nasz program mentorski o nazwie Tech Leaders. 50 kobiet zainteresowanych rozwinięciem swoich umiejętności z zakresu IT będzie mieć możliwość kilkumiesięcznej pracy z jednym z kilkudziesięciu mentorów. Jeżeli zastanawiasz się czy ten program jest dla Ciebie, zapraszamy do lektury wywiadu z jedną z głównych organizatorek programu, Eweliną Wołoszyn z krakowskiej grupy WiT. Pytania zadaje Ela Ustupska z grupy katowickiej.


 

 

Ela Ustupska: O co chodzi w tym programie, przedstaw go proszę pokrótce.

Ewelina Wołoszyn: Tech Leaders to 3 miesięczny program mentorski, skierowany do kobiet związanych z IT. Każda uczestniczka wyznacza sobie cel, czyli to, co chce wypracować w ciągu jego trwania. Następnie wybiera mentora związanego z obszarem, w którym chce się rozwinąć, wysyła do nas aplikację i czeka na odpowiedź. Są dwie możliwe ścieżki. Pierwsza jest wskazana dla kobiet, które posiadają firmę, swój startup i chcą go rozwinąć lub dopiero otworzyć. Druga ścieżka, to rozwijanie swoich zainteresowań w IT. Tutaj stawiamy głównie na kompetencje miękkie albo typ twardy np. programowanie czy user experience. Dedykujemy ten program programistkom. To jest nasza grupa docelowa, ale dopuszczamy wyjątki. Jeśli zdarzy się tak, że dziewczyna nie jest programistką, ale przyśle rewelacyjną aplikację, to rozważymy jej udział.

EU: Mało miejsc, czyli ile?

EW: Maksymalnie 50 uczestniczek. Wybierane na podstawie atrakcyjności zgłoszeń.

EU: W jaki sposób przydzielicie uczestniczki mentorom?

EW: Najpierw to uczestniczki w swoim zgłoszeniu aplikacyjnym wskazują mentora, z którym chcą pracować. Jeśli będzie tak, że jacyś mentorzy nie zostaną wybrani, ale będzie zgadzać się obszar zainteresowań, to będziemy sugerować, aby dana uczestniczka trafiła do innego mentora. W formularzu jest około 30 pytań. Trzeba się dobrze zastanowić, co się chce osiągnąć, czego się oczekuje, dlaczego ten mentor nam odpowiada. Pytamy o dodatkowe rzeczy, na przykład co daną kandydatkę fascynuje, co zrobiła dla innych. Jest dużo pytań związanych z tym, dlaczego to właśnie ta osoba powinna być wybrana.

EU: Przedstaw proszę krótko taką szybką instrukcję obsługi. Co trzeba zrobić, aby się zgłosić jako uczestnik, a co jako mentor.

EW: Trzeba wejść na stronę techleaders.pl i wybrać odpowiedni przycisk (śmiech). Odpowiednio dla mentora “zostań mentorem” dla uczestniczek “zostań uczestniczką”. Jeśli ktoś chce się zgłosić jako mentor, po kliknięciu przycisku zostanie odesłany do naszej skrzynki e-mailowej. Każdy kandydat do tej roli jest przez nas sprawdzany. Weryfikujemy czy spełnia wymagania, upewniamy się czy dysponuje tym doświadczeniem, które zgłasza, że ma. Sprawdzamy także, czy potencjalny mentor potrafi przekazywać innym swoje doświadczenie.

Jeśli chodzi o uczestników to muszą oni wypełnić formularz aplikacyjny, dostępny na stronie techleaders.pl i poczekać na nasza odpowiedź. O wynikach poinformujemy ich najpóźniej do 26 lutego. Zgłaszać się można do 20 lutego.

EU: Czy program jest kierowany tylko do Polek?

EW: Nie, nie. Program jest międzynarodowy. Strona techleaders.pl jest dostępna w dwóch językach, po polsku i po angielsku. Osoby tworzące społeczność Women in Technology to nie tylko Polki, więc ten program kierujemy do wszystkich kobiet w IT. Wiemy, że obserwują nas i uczestniczą w naszych warsztatach osoby, które przeprowadziły się do Polski z zagranicy i ich językiem ojczystym nie jest polski. Mamy także mentorów, którzy są z zagranicy. Napłynęły do nas pierwsze zgłoszenia uczestniczek anglojęzycznych. Są to osoby, które mieszkają w Polsce, ale i takie, które przebywają za granicą.

EU: Kto stoi za tym programem?

EW: Organizatorem jest krakowski zespół organizacji społecznej Women in Technology. Tworzy go sześć osób, ale wykorzystujemy tutaj cały potencjał społeczności WiT. Zaczęłyśmy w Krakowie, tu zrodziła się idea, ale dziewczyny z pozostałych grup WiT także zostały włączone w program i teraz są jego częścią. Dostajemy bardzo dużo wsparcia, choćby w postaci dopływu potencjalnych mentorów.

EU: Uczestnictwo w programie jest bezpłatne, tak? 

EW: Tak, zarówno dla uczniów, jak i dla mentorów.

EU: Udało się Wam pozyskać Grupę Allegro jako partnera.

EW: Tak. allegro.tech jest dla nas przede wszystkim partnerem merytorycznym. Paulina Mazurek z allegro.tech bardzo mocno przyczyniła się do rozwoju tego programu. Mogłyśmy na bieżąco konsultować nasze pomysły, rozwijać je. Doceniam jej wsparcie, z tego miejsca chcę jej podziękować.

EU: Jak będzie wyglądać przebieg tego programu? Powiedzmy, że zostałam zakwalifikowana jako uczestniczka. Dostałam od was info, że się dostałam i co dalej będzie się dziać?

EW: Poinformujemy cię, który mentor został ci przydzielony. Dostaniesz kontakt do niego, a mentor dostaje kontakt do ciebie. 26 lutego zaczynają się pierwsze sesje mentorskie. Może to ruszyć z drobnym poślizgiem w zależności od  dyspozycyjności mentora, ale to jest ta nasza data startowa. Zacznie się na pewno od sesji wprowadzającej, na której będziesz mogła poznać się nieco bliżej ze swoim mentorem i omówicie to, co planujesz wypracować. Wspólnie ustalicie jaki powinien być zakres twojej pracy, co powinnaś zrobić lub co jeszcze rozwinąć, aby pójść dalej. I od tego momentu takie spotkania będą się odbywać przez 3 miesiące.

EU: Czy wy będziecie to jakoś monitorować?

EW: Tak, wszyscy uczestnicy będą zarejestrowani na naszej platformie. Każdy dostanie swój login i  konto. Cykl spotkań każdej pary uczestniczka – mentor będzie zapisany w kalendarzu, znajdującym się na tej platformie. Będzie dla nas widoczne, czy spotkanie się odbyło i na jakim etapie realizacji programu znajduje się mentor ze swoją podopieczną. Dzięki temu będziemy w stanie monitorować zaangażowanie w program.

Nie będziemy jednak narzucać mentorom szczegółowego planu działania czy harmonogramu spotkań. Tu dajemy sporą dozę wolności.

EU: Powiedz mi proszę w jaki sposób te spotkania mają się odbywać skoro łączycie ludzi z różnych krajów. Czy to wszystko będą spotkania online?

EW: Tutaj także wszystko zależy od sytuacji. Oczywiście jeśli mentor i uczestniczka będą w różnych miastach czy nawet krajach to rzeczywiście spotkania twarzą w twarz nie będą możliwe. Jeśli jednak będzie możliwość spotkania i obie strony wyrażą zainteresowanie to my w tej kwestii zostawiamy wolną rękę. Jednak myślę, że można założyć, iż w większości będą to konsultacje zdalne, odbywające się przez internet. Wybór konkretnych form komunikacji, czy to będzie zwykły telefon, czy też Skype czy Hangout, już pozostawiamy mentorom i uczestniczkom programu.

EU: Skąd pomysł na ten program?

EW: Ja osobiście bardzo dużo wyniosłam z rozmów z innymi osobami. Wśród osób, które szczególnie na mnie wpłynęły mogę wymienić Monikę Synoradzką, Łukasza Siatkę, Karolinę Liberkę, Piotra Wilama, Paulinę Mazurek, Justynę Skowyrę, Marka Kapturkiewicza czy mojego brata (śmiech, do tego ostatniego mam duży dostęp) Sama uważam, że dostęp do osób, które są na innym poziomie życia, coś już zrobiły, osiągnęły, może bardzo wiele zmienić. Już jedna godzina takiej rozmowy może zmienić sposób myślenia na temat projektu, kierunku, w którym się idzie. Nawet jeśli nie jest to mentoring, w ścisłym tego słowa znaczeniu, taki kontakt był dla mnie bardzo cenny. Jestem bardzo wdzięczna tym osobom za czas, które zechciały mi poświęcić, bo dzięki nim mogłam zyskać inną perspektywę. Pomyślałam, że jeśli innym osobom da się szansę dostępu do osób, które już są tam, gdzie one chciałyby być, to będzie im łatwiej.

EU: Zapisy ruszyły już kilka dni temu. Jakie jest zainteresowanie programem w tej chwili? 

EW: Zainteresowanie jest bardzo duże. Już wiemy, że niektórzy mentorzy będą mieli trudną decyzję do podjęcia, którą uczestniczkę wybrać.  Nowe zgłoszenia ciągle napływają. Program spotkał się z bardzo pozytywnym przyjęciem w środowisku.

EU: Czy będą kolejne edycje?

EW: Tak, będziemy realizować ten program dalej, ale najpierw chcemy wyciągnąć wnioski po zakończeniu pierwszej edycji, aby wiedzieć co należy poprawić, co zmienić. Wówczas zastanowimy się jak będą wyglądać kolejne edycje. Rozważymy także czy dopuścić do udziału panów. Możliwości zmiany i rozbudowy jest dużo. Na razie zatem kwestia kolejnych edycji jest po prostu otwarta.

EU: Czy trudno jest zrealizować takie przedsięwzięcie? Jak długo nad tym pracowałyście?

EW: Myślę, że ok. 3 miesięcy zajęła nam rzeczywista praca nad tym programem. Duże znaczenie miało to, że miałyśmy już wcześniej wypracowane dobre relacje z osobami, które chciałyśmy zaangażować do programu.  Czy zatem realizacja jest prosta? Zależy na jaką skalę, ale na pewno nie jest to proste.

EU: Czy to jest przedsięwzięcie na największą skalę w jakie do tej pory byłaś zaangażowana?

EW: Nie :)

EU: Czyli jesteś starym wyjadaczem?

EW: (śmiech) Nie, jeszcze nie można tego tak ująć. W ogóle cele na ten rok jakie sobie stawiamy jako cała organizacja WiT są duże – dlatego stawiamy na ten program, dlatego sięgnęłyśmy po mentorów zagranicznych. Nie udało nam się pozyskać wszystkich mentorów, których chciałyśmy, choćby ze względu na ograniczenia czasowe tych ludzi. Także wiele nowych wyzwań jeszcze przed nami.


Tech Leaders Specjalne podziękowania dla wspaniałych dziewczyn z krakowskiej grupy Women in Technology: Natalii Stanko, Anny Szwiec, Aleksandry Majchrzyk, Eweliny Chromińskiej, Eweliny Wołoszyn, Gosi Adamczyk, za ich pracę nad rozwojem programu.


Po więcej informacji na temat programu zapraszamy na stronę http://techleaders.pl/ oraz grupę FB.