Każdy projekt tworzą ludzie, tak było również w trzymiesięcznym programie mentorskim Tech Leaders. Każda z 50 uczestniczek otrzymała szansę współpracy z wybranym mentorem/mentorką, aby rozwijać swoją ścieżkę kariery. Mamy jednak dla Was mały prezent! :) Postanowiliśmy dać Wam możliwość do poznania doświadczenia mentorów/mentorek i zapytaliśmy ich o kilka istotnych aspektów – zobaczcie co na nie odpowiedziała. Decyzja o zaproszeniu Joanny Chwastowskiej, jako mentorki była dla nas jednoznaczna – posiada ona bogate doświadczenie w pracy w Google, a obecnie w startupie – Spring’u. 

me_pion

Joanna Chwastowska

Od inżyniera, przez Tech/Lead Managera, do Site Lead’a –  po 9 latach pracy w Krakowskim oddziale Google, Joanna od pół roku buduje w Krakowie inżynierskie biuro Spring‚a – startupu z Nowego Jorku.

Od strony technologicznej, na przestrzeni lat, tworzyła zarówno aplikacje webowe, jak i mobilne. Od strony managerskiej prowadziła większe i mniejsze zespoły, zarówno lokalne jak i rozproszone geograficznie, a także otworzyła (i zamknęła;) własny startup.

Jako mentor wspierała m.in. akcję Tech2Empower na Ukrainie, tworzyła cyfrowe mapy biednych obszarów na Filipinach, a także współorganizowała Campus for Mums w Krakowie.  Pracując na co dzień z technologią, stara się rozpowszechniać ją i przybliżać zarówno osobom jak i organizacjom skupionym na niesieniu pomocy innym, zwiększając ich wpływ na świat :) Szerzy też informatykę wśród kobiet i dzieci, wspierając konkurs DressCode, oraz tłumacząc materiały Khan Academy.

 

Co Ciebie inspiruje do działania?

Dwie rzeczy – rozwiązywanie problemów i ludzie.

Od dziecka uwielbiałam mierzyć się z łamigłówkami, a z biegiem czasu z coraz poważniejszymi problemami. Poszukiwanie rozwiązań, zarówno problemów informatycznych/projektowych, jak i szerzej rozumianych problemów, z którymi mierzy się teraz świat jest tym co pozytywnie nakręca mnie do działania :)

Ale ważne jest nie tylko to nad czym się pracuje, ale i z kim – dlatego też zawsze na pierwszym miejscu są dla mnie ludzie – moja rodzina i przyjaciele, mój zespół, z którym pracuję, a także cała rzesza cudownych ludzi, których udaje się poznać przy okazji różnych inicjatyw :)

 

Jak radzisz sobie z ‘gorszymi dniami’?

Powtarzam sobie, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Gdyby nie było dołków w naszym życiu, nie byłoby też górek – a ja zdecydowanie wolę życie będące wykresem EKG, a nie linią prostą ;)

Gdy potrzebuję się wyciszyć to uprawiam jogę albo medytuję.

Zawsze też mogę liczyć na pomoc rodziny i przyjaciół – sama świadomość tego daje siłę do przetrwania gorszych chwil.

 

Jaką radę dałabyś/dałbyś sobie lub innym osobom?

To my decydujemy o naszym życiu. Ważne by wiedzieć co jest dla nas ważne, i rozumieć co jesteśmy gotowi poświęcić, aby to osiągnąć, a czego poświęcić nie chcemy (w końcu nie można mieć wszystkiego ;)

Jest taki plakat, który uwielbiam. Na środku wielkie pytanie „czy jesteś szczęśliwy?” i dwie ścieżki – jeżeli tak, to dalej rób to co robisz, jeżeli nie, to zmień coś, i… sprawdź ponownie czy jesteś szczęśliwy. Mamy tylko jedno życie. Myślę, że gdybyśmy więcej czasu spędzali myśląc o tym jak chcemy je przeżyć i podejmując działanie w tym kierunku, to bylibyśmy wszyscy znacznie bardziej szczęśliwi :)