Zakończyliśmy program mentorski Tech Leaders, w ramach którego przez trzy miesiące około 50 uczestniczek miało okazję współpracować z wybranym mentorem. Chociaż pierwsza edycja programu dobiegła końca, to masz dalej możliwość zaczerpnięcia inspiracji i wiedzy od mentorów w nim uczestniczących. W tym artykule zadałam pytania Ewie, którą zaprosiliśmy do udziału w Tech Leaders. Jej niezwykle bogate doświadczenie sprawiło, że jesteśmy dumni z jej udziału w Tech Leaders.

 

56bcc75585c04

 

Ewa Turska 

Swoją pierwszą stronę stworzyła w szkole podstawowej przy pomocy zaawansowanego narzędzia, jakim jest Notatnik, ponieważ chciała założyć jeden z pierwszych portali poetyckich w Polsce – co też się udało. Swoje życie związała z mediami, w czasach studenckich prowadziła poranne audycje rozrywkowe oraz tworzyła autorski program poetycki w internetowym Radiu Bez Kitu. Jest absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunkach: Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna oraz Elektroniczne Przetwarzanie Informacji, skąd wynosiła zamiłowanie do szeroko pojętej tematyki nowych mediów. W trakcie studiów pracowała m.in. w Zespole Portalu Uniwersyteckiego, gdzie zajmowała się projektowaniem i tworzeniem stron jednostek UJ, ponadto prowadziła szkolenia z obsługi systemu Liferay. Obecnie pracuje, jako frontend developer w firmie TVN S.A. oraz prowadzi zajęcia z zakresu podstaw budowy stron internetowych na UJ. Po godzinach dzierga na szydełku, wyrabia własne kosmetyki naturalne, uwielbia czytać książki i intensywnie trenuje tribal fusion dance.

Co Ciebie inspiruje do działania?

Od zawsze inspirowali mnie ludzie, możliwość pracy i ścierania się z nimi – od jednych czerpię wiedzę, z innymi mogę się nią dzielić, a dla jeszcze innych mogę coś tworzyć. Czy potrzeba czegoś więcej :) ?

 

Jak radzisz sobie z ‘gorszymi dniami’?

Gorsze dni to po prostu gorsze dni, nawet kilogram czekolady nie pomaga, pająk wychodzi zza szafy, a wszystko jak nie szło, tak dalej nie idzie. W takie dni pozwalam sobie na spoglądanie na problemy z zupełnie innych perspektyw, wszystkie niestandardowe metody działania są mile widziane. Jeśli mimo to, cały dzień dalej nic się nie zmienia, wieczorem udaję się na trening, dać upust swojej całodziennej frustracji – zgodnie z przeświadczeniem, że jeśli ciało się rozrusza to i umysł także. Po treningu z niebiańskim uśmiechem wracam do domu, a na drugi dzień, rozwiązywanie wszystkich problemów przychodzi samo.

 

Jaką radę dałabyś sobie lub innym osobom?

Jeśli pewnego dnia staniesz przed ścianą rozejrzyj się, czy na pewno nie możesz iść np. wzdłuż niej. Jeśli ktoś podaje Ci rękę, po prostu ją chwyć, a jeśli ogarnia Cię niemoc, sprawdź czy przypadkiem nie stoisz przed lustrem i nie walczysz sam z sobą. Wszystko co robisz, rób z pasją :)