Cześć! Dzisiaj spotkałam niezwykłych gości, którzy rozwijają bardzo ciekawy projekt w temacie sztucznej inteligencji :) Poznajcie bliżej Kamila i Natalię, poniżej kilka informacji o nich.

 

kamil_nicieja_photo_med
Kamil Nicieja — CEO startupu Ada. Wcześniej pracował z firmami i startupami ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady, Niemiec i Kenii. Swoje doświadczenia przekuł w książkę na temat procesu specyfikowania i zarządzania produktami wydaną przez Manning Publications, jedno z najpopularniejszych wydawnictw technologicznych w Stanach Zjednoczonych.

14408862_1151730548220236_2048971616_n
 Natalia Świrska —  COO i marketingowiec w startupie Ada. Absolwentka Bachelor Studies in Finance na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.  Jest odpowiedzialna za 40% średni miesięczny wzrost użytkowników w Adzie bez budżetu marketingowego. Członkini Female Founders Poland oraz laureatka nagrody Bizneswoman Roku 2016.

Ewelina: Dziękuję, że znaleźliście dla nas czas na rozmowę. Zacznijmy może do tego, czym jest ADA?
Natalia: Dziękujemy za zaproszenie. Ada jest zasilanym sztuczną inteligencją personalnym asystentem, który pomaga znaleźć mieszkanie na wynajem bazując na Twoich preferencjach. Kiedy już znajdziesz to, czego potrzebujesz, Ada umówi Cię na spotkanie.

Przeprowadzasz się z Gdańska do Warszawy? Wiesz, gdzie będziesz pracować lub studiować? Potrzebujesz terenów zielonych i dobrej komunikacji miejskiej? Ada bez problemu znajdzie miejsce, które jest idealne dla Ciebie tak, abyś mógł cieszyć się z życia.

Ewelina: Przejdźmy do tego, jak to wszystko się zaczęło, skąd pomysł na realizację tego projektu?

Natalia: Nasze początki są raczej burzliwe. Dysponujący doświadczeniem ze startupami Kamil chciał założyć coś swojego. Miał nawet pierwsze pomysły. Szukał do zespołu kogoś, kto zająłby się sprzedażą i marketingiem, ponieważ sam ma umiejętności techniczne oraz produktowe. Z Kamilem znamy się od liceum i zwrócił się do mnie z pytaniem, czy znam kogoś dobrego w sprzedaży. Opowiedział mi także o swoim pomyśle. Ja planowałam w tym czasie pojechać na wolontariat do Afryki, ale zarażona jego pasją odłożyłam wyjazd na później. Doświadczenie miałam — wystarczyło się tylko zabrać do pracy.

Ewelina: Na jakim etapie jest projekt?

Kamil: Z Ady (www.adaonline.pl)  skorzystało już ponad 5000 osób, którzy znaleźli mieszkanie dzięki naszemu rozwiązaniu. Projekt działa w 4 miastach: we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu i Krakowie. Mamy 40% średni miesięczny wzrost użytkowników, co zaowocowało przyznaniem nam grantu od Microsoftu. Przyznali nam 120 000 dolarów na używanie ich platformy do sztucznej inteligencji w chmurze. To pomogło nam rozwinąć naszą platformę analityczną. Ludzie wymienili z Adą już około 150 000 wiadomości, dzięki czemu nasze algorytmy mogą się uczyć coraz szybciej. Do analizowania mieszkań wykonaliśmy już prawie 1.5 mln zadań w tle, których użytkownicy nie widzą. Dzięki temu Ada wysłała ludziom 50 000 ogłoszeń. W tym momencie pracujemy nad pozyskaniem finansowania zewnętrznego do projektu.

Ewelina: Jakie są Wasze dalsze plany?

Kamil: Obecnie nasz produkt jest skierowany przede wszystkim do najemców. Długoterminowo chcielibyśmy mieć aplikację, która pomaga w najmie mieszkania zarówno ich właścicielom, jak i tym, którzy chcą się do nich wprowadzić. Jednym z naszych długofalowych celów jest także rozwój procesów, które pozwoliłby nam skalowalnie wprowadzać Adę do nowych miast poza Polską. Musimy jeszcze dopracować kilka aspektów, ale technologicznie jesteśmy już do tego gotowi.

Ewelina: Z jakim największym wyzwaniem spotkaliście się do tej pory?  

Natalia: Mimo tego, że jesteśmy na dość zaawansowanym etapie rozwoju, nie korzystamy z żadnego finansowania zewnętrznego. Uważamy to za sukces, bo daje nam to większą swobodę w podejmowaniu decyzji i wyboru kierunku rozwoju firmy.
Wyzwaniem było zbudowanie i zgranie ze sobą mocnego zespołu. Po kilku miesiącach wstępnego prototypowania dołączył do nas Adam Stankiewicz, nasz CTO i specjalista od sztucznej inteligencji. Adam studiując na Politechnice Wrocławskiej miał swój wkład w rozwój projektu Słowosieć. Jest to baza danych leksykalno-semantycznych języka polskiego, której samouczące systemy mogą używać do rozpoznawania znaczeń słów. Uwierzył w Adę tak mocno jak my.

Ewelina:Jak można zgłębiać wiedzę na temat sztucznej inteligencji?

Kamil: Ekosystem zagadnień związanych z szeroko pojętą sztuczną inteligencją rozwija się w fenomenalnym tempie. Jeszcze do niedawna jedynym rzetelnym źródłem wiedzy była akademia. Sytuacja zmienia się jednak bardzo szybko. Crunchbase, czyli największa na świecie lista startupów z finansowaniem VC, ma dziś w swoich szeregach około 1200 startupów, które zajmują się sztuczną inteligencją. Te startupy często dzielą się wiedzą, którą zdobyły w trakcie budowania swoich produktów — czy to w formie content marketingu czy wypuszczanych na wolnych licencjach bibliotek open source. Giganci tacy jak Google, Microsoft, Apple, Amazon czy Facebook nie ustępują pola i sami publikują zasoby, które pozwalają szybciej wystartować nowym projektom w dziedzinie sztucznej inteligencji. Potrzebę zauważyli również wydawcy książek technologicznych. Wystarczy przejrzeć ofertę najpopularniejszych wydawnictw. Na ich listach bestsellerów zawsze znajduje się po kilka tytułów związanych z AI — przede wszystkim z  tematem machine learning.

Ewelina: Bazując na zdobytym doświadczeniu, jakich rad możecie udzielić innym?

Natalia: Dawanie rad jest bardzo trudne, bo każda sytuacja jest trochę inna. Na pewno warto zaznaczyć, że media przedstawiają zbyt optymistycznie świat startupowy, przez co founderzy często się rozczarowują. Rozpoczynanie takiego projektu to często praca non stop, wyjazdy, działanie pod presją czasu i stresu, brak czasu na życie prywatne — trzeba mieć to zawsze z tyłu głowy. Jednak jeżeli się czuje, że chce się coś zmienić, bądź zacząć nową rzecz, to nie ma rzeczy niemożliwych. Bardzo ważne jest to, żeby zrobić pierwszy krok i ciężko pracować, a efekty w końcu się pojawią.
Kamil: Traktuj feedback ze zdrowym dystansem. Każdy będzie miał swoją opinię na temat tego, co robicie, ale nie oznacza to, że trzeba od razu reagować. Nie twierdzę, że należy ignorować zdanie innych. Jednak osoby spoza zespołu nie znają pełnego kontekstu, który stoi za podejmowanymi decyzjami. W połączeniu z dużą presją na wynik i rozdętymi oczekiwaniami branży opartymi o naciągane historyjki i startupową mitologię, można łatwo zapomnieć o tym, że porady są tylko poradami i nikt nie ma wyłączności na prawdę.