Zacznę od tego, co powinno zostać zawarte na końcu – naprawdę warto!

Osobiście, na ścieżkę programowania dostałam się, można powiedzieć, przypadkowo. Kolega podesłał mi informację o odbywających się i ciekawych warsztatach programowania w Django, zaznaczając, że są one czymś, co może mnie zainteresować. Poszłam za radą, zaaplikowałam, wzięłam udział i od razu załapałam bakcyla.

Niedługo po tym sama zaczęłam szukać materiałów dotyczących Django i Pythona (tego języka programowania tyczyły się warsztaty), chodzić na spotkania i inne szkolenia. Zaczęłam również obserwować liczne fanpage organizacji zrzeszających sympatyków programowania oraz organizacji wspierających rozwój kobiet w branży. Zrządzenie losu chciało, że natrafiłam na ogłoszenie naboru do Programu Mentorskiego Tech Leaders.

Pierwsza myśl – hmmm, program mentorski – świetna możliwość dla mnie jako osoby na początku ścieżki programowania i mogąca liczyć jedynie na google.pl i własny upór w dążeniu do wiedzy.

Druga myśl – hmmm, no nie dam rady, formularz zgłoszeniowy taki długi, ja taka niepewna czy się nadaję, chyba mam za mało wiedzy, za słabo się znam.

Trzecia myśl – aaa może by tak nie aplikować, zostać w swojej aktualnej pracy, pomimo „zajawki” może jednak nie próbować i się nie wychylać, a programowanie zostawić jako wieczorne hobby.

Dzisiaj wiem, że ze zniechęcenia, wątpliwości i braku wiary nic dobrego nie wychodzi. Jeżeli czegoś się chce, należy do tego dążyć. Najważniejszym zadaniem jest wyznaczyć sobie cel.

Jeżeli celem jest wkroczenie na ścieżkę IT (za moim przypadkiem idąc), a narzędziem jest pomoc w tym – tutaj z pomocą pojawia się Tech Leaders.

Oczywiście, do programu mentorskiego, pomimo wielu wątpliwości i odkładania decyzji do samego końca, zaaplikowałam. Na przestrzeni czasu, wiem, że nie żałuję.

Program mentorski Tech Leaders jest 4-miesięcznym projektem skierowanym do kobiet pragnących rozwijać się w branży IT, bądź chcących otworzyć własną działalność. W każdej z edycji kilkudziesięciu mentorów i mentorek służy swoją wiedzą i doświadczeniem. Motywem przewodnim programu jest wsparcie uczestniczek w dążeniu do celu. Tutaj warto zatrzymać się na słowie „cel”. Ponieważ jest to program mentorski, nie należy go wiązać i utożsamiać z warsztatami bądź też szkoleniami. Nie powinno się myśleć, że ktoś przyjdzie i da do ręki rozwiązanie wszystkich problemów.

Program jest idealny dla osób zdecydowanych, posiadających mniej lub bardziej konkretny cel do zrealizowania, ale nie posiadających narzędzi do wykonania go. Wytyczenie samego punktu docelowego jest jedynie połową sukcesu. Bardzo ważna jest własna, czasami ciężka, praca i wkład. Samokształcenie wymaga dużego zdecydowania i uporu, a co za tym idzie – wyrzeczeń. Osobiście, pracując na pełen etat oraz pasjonując się wspinaczką, bardzo często zmęczona wymagającym dniem, zawsze starałam się znaleźć tą wolną chwilę na pracę nad kodem, naukę. Wiem, jak dużym to jest wyzwaniem i jak wiele wymaga. Znam mentee, które były zdecydowane zrezygnować z pracy aby móc lepiej skupić się na nauce oraz móc bardziej skorzystać z możliwości, jakie daje program mentorski.

Aplikując do programu wybiera się mentora, z którym bezpośrednio się współpracuje na zasadzie „one-to-one”. Jest to niepowtarzalna okazja na czerpanie wiedzy od eksperta w danej dziedzinie, który poświęca swój czas wolny, aby pomóc. Nie ma jasno określonej formy współpracy – mentee decyduje jak będą przebiegać spotkania, „calle” i praca. Jest to ogromnym plusem, ale należy wrócić tutaj do wspomnianego słowa „cel”.

Moim celem było znalezienie pracy związanej z programowaniem w Pythonie. Narzędziem do tego miało zostać wzbogacenie swojego repozytorium na GitHubie. Miałam przyjemność współpracować z Bartkiem – specjalistą od właśnie tego języka programowania. Nie wspomnę, jaka była moja radość, gdy zobaczyłam jego zdjęcie wśród mentorów, kojarząc go z wcześniej wspomnianych warsztatów Django. Wspólnie pracowaliśmy nad rozwojem zarówno moich umiejętności, jak i repozytorium strony internetowej (nad którym ciągle pracuję). Jak się okazało, posiadana przeze mnie wiedza jest wystarczająco rozwinięta, ponieważ kilka dni temu dostałam swoją pierwszą pracę w IT. Jeeej!

Dlatego też wrócę do początku – naprawdę warto! Podstawą rozwoju jest posiadanie celu. Następnym krokiem jest zdobycie narzędzia – wspaniałym przykładem jest właśnie Program Mentorski Tech Leaders. Reszta – ciągła praca i doskonalenie – jest kwestią wytrwałości.

Z całego serca chciałabym podziękować całemu zespołowi jak i mentorom (tutaj, przede wszystkim, Bartkowi) za to, że chcą poświęcać swój czas dla innych, wspierać i pomagać – Wasza pomoc jest bezcenna.